Ach co to była za przygoda. Trafiła nam się piękna pogoda, upał przez cały dzień nagrzał nam namiot i trawę na Lubaniu abyśmy spędzili tam magiczną noc patrząc w gwiazdy
Lubań nocą – Czyli nocowanka w Bazie Namiotowej

BLOG O PODRÓŻACH Z DZIEĆMI

Ach co to była za przygoda. Trafiła nam się piękna pogoda, upał przez cały dzień nagrzał nam namiot i trawę na Lubaniu abyśmy spędzili tam magiczną noc patrząc w gwiazdy

To była urocza wycieczka w lipcowy dzień pełen kwitnących łąk, dzikich czereśni słodkich jak miód, kolorowych motyli, pięknych widoków oraz pysznego jedzenia w schronisku na Maciejowej. Czegoż trzeba więcej?

Nasza wycieczka na Lubań zaczęła się od zwiedzania Organów Hasiora następnie wjechaliśmy kolejką na górę Wdżar (można też wejść pieszo ścieżką przyrodniczą dawnego kamieniołomu) tam zostaliśmy trochę dłużej by nacieszyć oczy piękną panoramą Tatr i okolicznych szczytów. Zajrzeliśmy w paszcze smoka i sprawdziliśmy jak ciężkie jest jajo tego gada no i dlaczego to jajo jest przymocowane łańcuchem do smoka? Na koniec obraliśmy kierunek na Lubań zbiegając ze szczytu góry Wdżar wprost na plac zabaw z którego skierowaliśmy swe dino łapy na niebieski szlak na Lubań