Lubań z Przełęczy Snozka niebieskim szlakiem, Organy Hasiora i tajemnicza góra Wdżar.

  • Data wycieczki: 31.07.2025 r.
  • Dystans: 5,5 km w jedną stronę (sam niebieski szlak na Lubań)
  • Czas: ~2,20h w jedną stronę + zwiedzanie Organów Hasiora i góry Wdżar
  • Trasa: Najłatwiejsza trasa na Lubań, jedno krótkie strome podejście od ruin bacówki na początku skrzyżowania szlaku niebieskiego z zielonym.
  • Start: GPS: 49.451109, 20.319018, Przełęcz Snozka, duży bezpłatny parking
  • Szlak: Niebieski
  • Atrakcje na szlaku: Organy Hasiora, Góra Wdżar i rzeźba smoka, Ruiny Bacówki, Ruiny schroniska, Baza Namiotowa, Wieża Widokowa, Polana na szczycie, Piękne widoki
  • Pieczątka: Na wieży widokowej i w Bazie Namiotowej
  • Wózek: Nie

PEŁEN ATRAKCJI SZLAK NA LUBAŃ POŁĄCZONY Z WJAZDEM KOLEJKĄ NA GÓRĘ WDŻAR I ZWIEDZANIEM ORGANÓW HASIORA

Nasza wycieczka na Lubań zaczęła się od zwiedzania Organów Hasiora następnie wjechaliśmy kolejką na górę Wdżar (można też wejść pieszo ścieżką przyrodniczą dawnego kamieniołomu, lub z innej strony) tam zostaliśmy trochę dłużej by nacieszyć oczy piękną panoramą Tatr i okolicznych szczytów. Zajrzeliśmy w paszcze smoka i sprawdziliśmy jak ciężkie jest jajo tego gada no i dlaczego to jajo jest przymocowane łańcuchem do smoka? Na koniec obraliśmy kierunek na Lubań zbiegając ze szczytu góry Wdżar wprost na plac zabaw z którego skierowaliśmy swe dino łapy na niebieski szlak na Lubań

Atrakcje w okolicy:

Inne szlaki na Lubań:

  • Zielony szlak z Grywałdu (GPS: 49.446776, 20.369725)
  • Czerwony szlak z Krościenka nad Dunajcem (GPS: 49.441257, 20.429015)
  • Żółty szlak z Kluszkowców (GPS: 49.451844, 20.296001)
  • Zielony szlak z miejscowości Maniowy (GPS: 49.451844, 20.296001)
  • Zielony szlak z Tylmanowej (GPS: 49.516084, 20.398931)
  • Niebieski szlak z Ochotnicy Dolnej (GPS: 49.525489, 20.320887)
  • Zielony szlak z Ochotnicy Dolnej (GPS: 49.524238, 20.307654)

Naszą wędrówkę rozpoczynamy na Przełęczy Snozka jest tam duży bezpłatny parking (GPS: 49.451109, 20.319018) można też zakupić tam pyszne serki w Bacówce.

ORGANY HASIORA

Aby dotrzeć do Organów należy kierować się ścieżką za bacówką zajmie nam to około 3 minuty (GPS: 49.451740, 20.316207). Rzeźba – jeśli można ją tak nazwać robi wrażenie swym majestatem i formą ma około 13 metrów wysokości stoi na betonowej podstawie na której znajdują się betonowe postacie 6 martwych żołnierzy z karabinami (nie pasują do Organów podobno powstały później). Uważajcie chodząc pod tej betonowej podstawie nie ma ona żadnej barierki i za żołnierzami jest przepaść której nie widać bo od tej strony Organy są zarośnięte.

Historia ich powstania jest dość kontrowersyjna, autorem jest Władysław Hasior którego twórczość jednych szokowała innych zachwycała ale zawsze zmuszała do przemyśleń i zmusza nadal. Organy powstały w 1966 roku na zamówienie ówczesnych PRL-owskich, władz jako: „Poległym w walce o utrwalenie władzy ludowej na Podhalu” taka inskrypcja widniała na nich do 2010 roku kiedy to zostały wyremontowane.

Poniższe zdjęcia pochodzą ze strony: https://polska-org.pl/8569225,Rzezba_Organy_Hasiora.html1

Pierwotnym ich założeniem była muzyka jako jedna z form ekspresji obok innych żywiołów z którymi eksperymentował Hasior. Organy miały grać na wietrze jak Harfa Eolska jednak nigdy nie zagrały. Prawdopodobnie artysta nie otrzymał od ówczesnych władz odpowiedniej jakości stali lub jak wynika z dostępnych danych nie otrzymał też odpowiednich fletów i piszczałek które miały być w nich zamontowane lub zrobił na złość ówczesnym władzom, tego raczej już nigdy się nie dowiemy ale myślę że tak wybitny twórca nie poszedł by na skróty używając dzwoneczków. Te rozważania pozostawiamy Wam drodzy czytelnicy ale żeby było łatwiej zgromadziliśmy poniżej sporo odnośników na ten temat. Warto również odwiedzić Galerię Władysława Hasiora w Zakopanem być może tam znajdziecie odpowiedzi na pytania o Organy.
https://muzeumtatrzanskie.pl/filie/galeria-wladyslawa-hasiora/
http://pomnik.art/pl/2018/12/14/wladyslaw-hasior-zelazne-organy-albo-poleglym-w-walce-o-utrwalanie-wladzy-ludowej-przelecz-snozka-kluszkowce-pod-czorsztynem-1966/
https://culture.pl/pl/tworca/wladyslaw-hasior
https://www.orlica.com/blog/organy-hasiora-co-warto-o-nich-wiedziec
https://www.malopolska24.pl/index.php/2011/09/tajemnica-zabrana-do-nieba/
Trochę czasu tutaj spędziliśmy przyglądając się z każdej strony Organon Hasiora oraz podziwiając widoki z tamtego miejsca udało nam się nawet trafić w tęczę.

Tęcza widziana z przełęczy Snozka obok Organów Hasiora
Tęcza widziana z przełęczy Snozka obok Organów Hasiora

GÓRA WDŻAR I GORCZAŃSKI SMOK

Z przełęczy Snozka podjechaliśmy autem na parking (GPS: 49.459638, 20.314938) w miejscowości Kluszkowce obok „Hotelu pod Wulkanem”. Parking jest bezpłatny (stan na 2025 rok) stamtąd skierowaliśmy się do wyciągu na górę Wdżar którym wyjechaliśmy na szczyt (trochę bujało). Bilety i więcej informacji dostępne jest na stronie: https://www.czorsztyn-ski.com.pl/atrakcje-letnie/wyciag-krzeselkowy

Wdżar (767 m) – Szczyt wznoszący się na zachód od zabudowy wsi Kluszkowce, jest dużą osobliwością geologiczną. Znajdują się na niej nieczynne kamieniołomy andezytu: na zachód od szczytu kamieniołomy Tulka i Lisi Łom, a od strony przełęczy Snozka kamieniołom południowy głęboko wchodzący w skałę. Na szczycie wyróżniają się niewielkie grzbieciki skalne. Są to tzw. dajki andezytu starszej generacji czyli pozostałość lawy, która szczelinami w skale wydostawała się na powierzchnię ziemi. Na dwóch z nich występują lokalne anomalie magnetyczne: kompas wskazuje północ w kierunku południowym! Andezyt na Wdżarze jest pochodzenia wulkanicznego. Andezyt pojawił się tutaj na powierzchni ziemi dzięki przesunięciom tektonicznym 20 mln lat temu. Stopiona skała w postaci magmy wcisnęła się w piaskowcowe szczeliny i tak zastygła – mozna to zaobserwować w południowym kamieniołomie Wdżaru, który jest otwartym podręcznikiem dla geologów i geofizyków. Szary kamień andezytowy nakrapiany czarnymi kryształami amfibolu i augitu zdobi posadzkę w starym kościele w Krościenku i chodnik przed kościołem, dziedziniec zamku w Niedzicy o także wykonana jest z niego posadzka w pawilonie wystawowym Pienińskiego Parku Narodowego w Czorsztynie. Góra jest też jedynym miejscem w Polsce gdzie rośnie gatunek paprotki o nazwie rozrzutka brunatna rośnie ona tylko na tym specyficznym andezytowym podłożu2

Według legend stało tam niegdyś miasto, które zapadło się pod ziemię. W noc świętojańską słychać podobno do dziś spod ziemi jęki potępieńców oraz odgłosy dzwonów.3

Ze szczytu rozpościera się przepiękna panorama na Tatry, Pieniny, jezioro Czorsztyńskie i okoliczne szczyty. Dzieci najbardziej zaciekawił smok a w szczególności jego ciężkie jajo którego kłódkę bezskutecznie próbowały otworzyć. Jajo jest przymocowane do smoka grubym metalowym łańcuchem oczywiście po to żeby smoczysko nie odleciało za daleko.

Czas pożegnać smoka i udać się we właściwym kierunku czyli na Lubań. Zbiegliśmy z Wdżaru w stronę niebieskiego szlaku po drodze spotykając duże stado owiec na przełęczy Drzyślawa (nie jest zaznaczona na wszystkich mapach) i jeszcze na chwilkę skoczyliśmy na plac zabaw obok „Karczmy Koliba”.

Ciężko coś zacząć to właściwe podejście jak po drodze tyle atrakcji (jeśli chcecie je pominąć to na parkingu na przełęczy Snozka od razu wędrujcie niebieskim szlakiem wtedy traficie po drodze „tylko” na plac zabaw pod Karczmą). Idziemy dalej szeroką drogą przez rozległe łąki, piękne panoramy i trafiamy na wysyp Kań zostawiamy je głęboko ukryte aby w drodze powrotnej zabrać je i usmażyć jak kotlety. Do granicy lasu mamy około 30 minut.

Opuszczamy gorczańskie łąki i wchodzimy do lasu będzie trochę pod górkę szlak prowadzi kamienistą drogą co jakiś czas napotykamy Borowiki Ceglastopore których jest tutaj dostatek.

RUINY BACÓWKI NA POLANIE WYROBKI

Po około godzinnej wędrówce docieramy do ruin bacówki wybudowanej tutaj w 1975 roku na Polanie Wyrobki (1075 m). Był to drewniany budynek z 16 miejscami noclegowymi miał też jadalnie, kuchnię turystyczną i bufet. Schronisko zostało zakwalifikowano do bacówek PTTK. Niestety spłonęło 8 stycznia 1978 roku, przyczyny pożaru nie są znane. Jeszcze w latach 80-tych piwnice służyły jako schronienie dla turystów.

A tak kiedyś wyglądała Bacówka, szkoda że spłonęła.

Idziemy dalej za znakami szlaku niebiesko – zielonego teraz będzie dość stromo pod górkę przez jakieś 15 minut to jest najbardziej męczący odcinek szlaku. Docieramy do źródła z którego letnią porą wodę czerpie Baza Namiotowa na Lubaniu.

Opuszczamy źródło idąc chwilę pod górkę docieramy do skrzyżowania szlaków gdzie dołącza jeszcze szlak żółty które wyprowadzą nas do Bazy Namiotowej.

Wierzbówka Kiprzyca
Wierzbówka Kiprzyca wita nas prawie na szczycie.

BAZA NAMIOTOWA NA LUBANIU

Ach jak tu pięknie, niespiesznie i bajecznie. Zostaliśmy miło powitani ciepłą herbatką przez ekipę bazowych aktualnie tam gospodarzących (27.07-03.08 Magda Dziama, Konrad Trojan, Rozalia Kwietniewska) serdecznie ich pozdrawiamy. Dzieci rozsiadły się w leżakach, czas płynie tu po swojemu. Nie byliśmy przygotowani niestety aby tam zanocować trzeba mieć zapas swojego jedzenia. W bazie dostępny jest tylko wrzątek jedzenie trzeba zabrać ze sobą. Można nocować w namiotach bazowych lub zabrać swój, dostępne są koce i śpiwory, kuchnia w drewnianej wiacie, stoły, jest nawet kącik zabaw dla dzieci w dużym namiocie. Jest woda pitna, źródło znajduje się przy niebieskim szlaku schodząc w kierunku przełęczy Snozka. Jest również „prysznic” i toaleta.
Cennik na rok 2025
Namiot własny 10 zł/os, Namiot bazowy 15 zł/os, Płatność na miejscu, gotówką!4
Aktualne informacje o bazie znajdziecie tutaj: https://www.facebook.com/BazaNamiotowaNaLubaniu

Baza znajduje się na wysokości 1189 m jest to jedna z najstarszych baz – działa na polanie od lat 60 – tych w okresie letnim. Obok bazy znajduje się wieża widokowa z której rozpościera się piękna panorama. Jest to wieża im. Majora Józefa Chlipały „Lubańskiego”.

Lubań (1225 m) – potężny szczyt, wypiętrzony pomiędzy dolinami Ochotnicy, Dunajca i Krośnicy. Wraz z wydłużonym ku zachodowi w stronę Przełęczy Knurowskiej grzbietem Runka (1005 m) traktowany jako oddzielna grupa w Gorcach przez geografów zaliczana już do Beskidu Sądeckiego. Pomiędzy nimi znajduje się rozległa polana zwana Wierchem Lubania. Jest też ambona skalna z piaskowca magurskiego zwana Samorody gdzie do 25 września 1944 roku stało piękne schronisko niestety spalone przez Niemców, pozostały tylko ruiny.

Lubań to również miejsce z którym związane są mroczne legendy, podobno w dawnych czasach chowano tam samobójców. Jest też legenda o bacy co wypasał owce ale dopuścił się jakiegoś strasznego grzechu i zapadł się z Juhasami i owcami pod ziemię. W dniu 25 lipca czyli św. Jakuba, spod ziemi słychać zawodzenia pasterzy, dzwonki owiec i ogniki.

Widok z wieży na Lubaniu na Bazę Namiotową
Widok z wieży na Lubaniu na Bazę Namiotową

HISTORIA SCHRONISKA NA LUBANIU
Pierwszym schroniskiem na Lubaniu była skromna stacja turystyczna założona w budynku Guszkiewicza przez tarnowski Odział PTT w roku 1934. Budynek ten miał stanowić zalążek mającego powstać w przyszłości schroniska turystycznego z uwagi jednak na skoncentrowanie całego wysyłku PTT na budowę schroniska na Turbaczu realizacja tego zamierzenia zaczęła się odwlekać. Moment wykorzystało Tatrzańskie Towarzystwo Narciarzy które przy wydatnej pomocy Polskiego Związku Narciarskiego niespodziewanie wystawiło w roku 1937 obszerne schronisko na Samorodach pod szczytem Lubania. Był to okazały budynek z obszernym podpiwniczeniem oraz dużą przeszkloną werandą z widokiem na Tatry. Wybudowanie tego schroniska wywołało dużą burzę gdyż nastąpiło wbrew uchwałom Karpackiego Zjazdu Turystycznego i Głównej Komisji Porozumiewawczej PTT i PZN. W dodatku obiekt ten postawiono na miejscu przeznaczonym już dla PTT.

Zobaczcie jak piękne było to schronisko.5

Schronisko było czynne do 1944 roku. W czasie okupacji hitlerowskiej stanowiło ważny punkt konspiracyjny organizujących się w Gorcach oddziałów partyzanckich polskiego ruchu oporu. Gospodarzami schroniska byli Ernest i Helena Durkalcowie – pracowali w konspiracji. Ernest był kapitanem AK (ps. Sław) a Helena jego towarzyszką walki w podziemiu. Z czasem schronisko stało się bazą oddziałów partyzanckich, ważnym punktem sanitarnym i zaopatrzeniowym, doskonałym punktem kontaktowym łączników podziemia. W dniu 25 września 1944 roku we wczesnych godzinach rannych schronisko na Lubaniu otoczyli żołnierze Niemieccy. Wewnątrz znajdowało się ośmiu partyzantów w tym dwie kobiety. Z okna pierwszego piętra wyskoczył i skrył się w lesie partyzant „Karo” przez okno piwnicy udało się uciec „Cisowi” i „Kosie”. Zbiegł także „Brzoza” lecz po chwili zawrócił do schroniska i tu celnym strzałem został zabity na miejscu. Zginał także „Szarotka” wpadając wprost na tyralierę niemiecką. Niemcy wdarli się do schroniska ujęli pozostałych partyzantów a schronisko spalili.6

Schronisko na Lubaniu niebawem doczeka się odbudowy jest tam już doprowadzony prąd (rozdzielnia) w 2026 roku ma ruszyć budowa miejmy nadzieje że będzie miało więcej szczęścia niż poprzednie.

PODSUMOWANIE:
Szlak niebieski z przełęczy Snozka jest najkrótszy i najmniej trudny technicznie, warto go połączyć z wizytą na górze Wdżar ze względu na rzeźbę smoka która zaciekawi dzieci i oczywiście piękne widoki. Nas najbardziej ujęła Baza Namiotowa na szczycie Lubania, będziemy tam wracać. Jeśli chcecie tam nocować nie zapomnijcie zabrać jedzenia i picia. Wrzątek, kawa, herbata, cukier, podstawowe naczynia, ogień w piecu i ognisko jest zawsze dostępne i można korzystać do woli. Można zabrać jakieś zupki w proszku tak aby plecak nie był za ciężki. Warto wybrać się tam na początku sierpnia i trafić na Dzień Naleśnika. No i oczywiści wstać skoro świt by podziwiać morze mgieł z więzy widokowej.

PRZYPISY:

  1. https://polska-org.pl/8569225,Rzezba_Organy_Hasiora.html ↩︎
  2. Oficyna Wydawnicza „Rewasz: GORCE Przewodnik Wydanie Pierwsze Pruszków 2004 ↩︎
  3. Andrzej Matuszczyk GORCE przewodnik monograficzny Wydawnictwo Górskie, Poronin 1992 ↩︎
  4. https://bazaluban.pttk.pl ↩︎
  5. https://fundusze.malopolska.pl/sites/default/files/2025/02/10716/Prezentacja%20projektu%20Lepszy%20start%20z%20OHP_0.pdf ↩︎
  6. Edward Moskała – Schroniska PTTK w Karpatach Polskich, 1980, str, 263 ↩︎

Rekomendowane artykuły

3 komentarze

  1. Wow mama super

  2. Piękne widoki aż chce się wyruszyć z Wami na wyprawę

  3. Warto przeczytać tak dogłębną analizę planując długodystansowe przejście niebieskiego szlaku z Tarnowa na Wielki Rogacz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *